widzet

czwartek, 23 lipca 2015

WEGAŃSKA ZIELONA GÓRA: Wegarnik



Niedawno mieliśmy okazję odwiedzić zielonogórską wegańską knajpkę, jaką jest Wegarnik. To, co jedliśmy i czy nam smakowało znajdziecie w recenzji poniżej. Zapraszamy!



Wegarnik
ul. Jedności 16, Zielona Góra


Lokal usytuowany jest niedaleko rynku głównego, co nie stanowi problemu z dotarciem tam.
W Wegarniku możemy dostać zupy, dania obiadowe, burgery i rożnej maści desery. Dla każdego więc coś miłego.



My skusiliśmy się na początku na"arabski talerz", który zawierał falafele, hummus, ajvar, warzywa i pitę. Całość kosztowała 10 zł i smakowo wszystko komponowało się pysznie - hummus nie był mdły, ajvar dodawał pikanterii. Jedną taką porcję zjedliśmy na pół, więc nie najedliśmy się bardzo, ale możliwe, że niektórym mogło by to w zupełności wystarczyć. 





Na dokładkę wzięliśmy American Burgera (marynowany tempeh, sos bbq, masło orzechowe, sojonez, ogórek). Mamy do wyboru dwa rodzaje bułek - pełnoziarnistą i białą. My wybraliśmy pełnoziarnistą. Burger był przepyszny, bułka również. Marynowany tempeh jedliśmy pierwszy raz w burgerze i w połączeniu w sosiwem, wyszło tak idealnie, że zjedzenie go zajęło zaledwie kilka sekund. Cenowo też fajnie - 10 zł.



Na deser wybraliśmy czekoladowy przysmak z tapioki z karmelem, tartą czekoladą i orzechami na wierzchu. Porcja była spora, więc spokojnie najedliśmy się jednym słoiczkiem. Całość była smaczna, nie za słodka i nie mdląca. To było nasze pierwsze spotkanie z tapioką i nie zawiedliśmy się :) Taki deser kosztował nas 7 zł.

Na odchodne na szybko wzięliśmy jeszcze jedną gałkę lodów wegańskich - do wyboru były trzy smaki - czekoladowy, śmietankowy i truskawkowy. Jedna gałka to koszt 4 zł. My wzięliśmy śmietankowe. Były na tyle smaczne, że nie zdążyliśmy zrobić fotki. :)



Podsumowując, wszystko co spróbowaliśmy było smaczne i dobrze skomponowane smakowo. Ceny również przystępne, porcje akuratne, żeby się najeść, chociaż niektórzy mogą narzekać. Menu, składa się z burgerów, arabskiego talerza oraz dania dnia, jednej zupy i jednej sałatki. Nie zawsze to może podpasować, ale wiadomo, że mniejsze menu sprawia, że dania są świeże i przygotowane na miejscu. Tak jak bułka do burgera, na którą się trochę naczekaliśmy. Na plus jest lokal, który jest dość przestronny i ładnie urządzony - znajdziemy tam m.in. stoły z palet czy fikuśne kolorowe krzesła, a dla wygodnickich jest również soczysta zielona kanapa.

Z czystym sumieniem polecamy wam Wegarnik, a my jak kolejny raz będziemy w Zielonej Górze z pewnością wrócimy tam, aby skosztować pozostałych dań. :)

Maugo&Paszko


 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza