widzet

czwartek, 28 maja 2015

WEGAŃSKA WARSZAWA: Krowarzywa


WEGAŃSKIE MIEJSCA: Krowarzywa (Warszawa)

Podczas listopadowego odwiedzania stolicy mieliśmy okazję odwiedzić, poza lokalem W gruncie rzeczy, również wegańską burgerownię Krowarzywa.

Ten mały i oblegany przez ludzi lokal mieści się w centrum Warszawy.



KROWARZYWA

Adres: ul. Hoża 42, Warszawa
Odwiedzona: 16 listopada 2014


 My byliśmy w lokalu na Hożej, ale za kilka dni Krowarzywa otworzy swój drugi lokal w Warszawie na ulicy Marszałkowskiej. Co nas nie dziwi, bo tłumy chętnych do skosztowania tych "kanapek" z pewnością rosną ;) Więcej info na ten temat znajdziecie na fejsie.

W swoim menu Krowarzywa ma kilka burgerów, które goszczą na stałe (Jaglanex, Cieciorex, Warzywex [GF - gluten free], Tofex [GF] i Seitanex) oraz Burgera Tygodnia, który jest opcją zmienną - o tym czego możemy się spodziewać danego tygodnia możemy przeczytać na fejsbuku bądź oczywiście dowiedzieć się w lokalu.

Jak widać Krowarzywa pamięta również o bezglutenowcach oferując zarówno bułki, jak i burgery bez glutenu. Jednak pracownicy uczulają, że w lokalu są przygotowywane produkty z glutenem, więc jego śladowe ilości mogą znaleźć się również innych produktach. Wszystko jest dokładnie oznaczone, więc od razu widzimy, na co się decydujemy i w czym możemy wybierać.

WEGAŃSKIE MIEJSCA: Krowarzywa (Warszawa)


My sami skorzystaliśmy z opcji bezglutenowej bułki (płatna + 3 zł). Dodam od razu, że w smaku jest bardzo dobra i nie jest zbyt sucha, jak to czasami się zdarza. Zdecydowaliśmy się tez na burgery Warzywex i Quinoex (burger tygodnia). Jednogłośnie ten z warzywami bardziej przypadł nam do gustu ze względu na bardziej charakterystyczne i wyraziste sosy, zaś ten z komosą ryżową był bardziej delikatny w smaku.

Ceny wynoszą od 12 do 16 zł, w zależności od opcji, którą wybierzemy.

Ogólnie z lokalu wyszliśmy zadowoleni i najedzeni do syta! Minusem jest tylko mała powierzchnia knajpki i trudność w załapaniu się na wolne miejsce do siedzenia. Duża ilość odwiedzających nie sprzyja także zjedzeniu burgerów powoli i w spokoju, gdyż czuje się na plecach oddech kolejnych zamawiających, którzy oczekują na zwolnienie miejsca. Trzeba więc działać szybko i zdecydowanie! A wylegiwanie się po obżarstwie jest tam raczej niemożliwe, czego doświadczyliśmy i zostaliśmy niemal zjedzeni wzrokiem przez innych roślinożerców :)

Lokal zdecydowanie specjalizuje się w 100% wegańskich burgerach, jednak w swojej ofercie ma również "smufis", czyli owocowo-warzywne koktajle. Dokładne szczegóły znajdziecie na stronie knajpki.

Paszko: Ja tylko zaznaczę, że był to mój pierwszy w życiu warzywny burger w bułce. Jeszcze wtedy byłem mięsożerny i nie miałem takich doświadczeń. Owszem od czasu do czasu zdarzało mi się zjeść warzywnego kotleta, ale nigdy nie wegeburgera i trochę bałem się, że mogę się rozczarować smakiem burgerów i sosem wege albo, że wyjdę nie najedzony. Nic z tych rzeczy, umierałem za to z sytości i smaku. Warto! 

OCENA:
Polecamy!
Maugo&Paszko

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza